Zwycięstwa ateistów w drodze do wolności

Ateiści odnieśli dwa wielkie zwycięstwa na drodze do wolności. Wielka Brytania udzieliła azylu afgańskiemu ateiście z uwagi na to, że w jego kraju czekałaby go za ateizm śmierć. Maciej Psyk z wystap.pl wraz ze swoim zespołem otworzył ateistom drzwi do rzeczywistego występowania z Kościoła bez względu na jego wewnętrzne prawa, lecz w oparciu o prawo państwa.

Nie od dziś wiadomo, że jednym z największych gwałtów wobec praw człowieka są mordy na ateistach odbywające się w kilkunastu państwach muzułmańskich. Te zbrodnie są dokonywane w majestacie prawa szariackiego i zwyczajowego państw takich jak Afganistan, Arabia Saudyjska czy Katar. Obok przyzwolenia na zabójstwa honorowe, usankcjonowane szariatem ludobójstwo na ateistach jest moim zdaniem najbardziej ponurą kartą współczesnej historii.



W przykładowym Katarze starczy się zadeklarować jako ateista, który przestał wierzyć w islam, aby zostać skazanym na wyrok śmierci. Ta straszliwa sytuacja grożąca milionom ludzi na świecie, wzbudza nikłe zainteresowanie elit intelektualnych i politycznych Zachodu. Nieliczni zwracający na nią uwagę są często odsuwani od głosu przez lokalne związki wyznaniowe, bojące się krytyki jakiejkolwiek religii, a także przez świeckich fanatyków relatywizmu kulturowego i miękkiego, pozbawionego krytyki religii, laicyzmu. W Polsce jednymi z najwybitniejszych postaci w nagłaśnianiu losów dysydentów eksmuzułmańskich są Małgorzata i Andrzej Koraszewscy, założyciele "Listów z naszego sadu" i do niedawna współtwórcy portalu racjonalista.pl, nieustannie atakowani za swoje działania, zwłaszcza przez ideologicznie propalestyńską część nowej lewicy, wyraźnie idealizującą islam nawet w jego fundamentalistycznych przejawach.

Tym bardziej niezwykłą i budzącą ogromne nadzieje jest decyzja władz Wielkiej Brytanii, które przyznały azyl Afgańczykowi ateiście z uwagi na to, że po powrocie do kraju, z uwagi na jego ateizm, czekałby na niego wyrok śmierci. Jak podkreślają prawnicy "jest to pierwszy przypadek, gdy prawo azylu przyznano osobie niewierzącej na podstawie prawa do wolności przekonań". Oczywiście niezwykłe jest również to, że dzieje się to dopiero po wielu dziesięcioleciach mordowania ateistów w majestacie szariackiego prawa, ale wypada się cieszyć, że wreszcie to się dzieje. Jak wiemy, prawo brytyjskie oparte jest między innymi na precedensach, zatem taki, a nie inny wyrok stanowi pierwszy krok w stronę zapobiegania ludobójstwu na ateistach w krajach islamistycznych.

Nazwiska nowego azylanta oczywiście nie ujawniono. Nawet na Zachodzie zdarzają się bowiem prześladowania osób ośmielających się krytykować islam, lub go porzucać. Znalazł się on na Wyspach Brytyjskich w 2007 roku w wieku 16 lat, ratując się przed zemstą. W 2013 roku jego wiza pobytowa utraciła ważność. W między czasie spojrzał racjonalnie na religie i został jawnym ateistą.

Jak podaje Onet:

"Sprawą 23-letniego Afgańczyka zajęła się działająca nieodpłatnie poradnia prawna działająca przy Uniwersytecie Kentu. Prawni przedstawiciele mężczyzny przekonywali, że w razie powrotu do ojczyzny groziłaby mu kara śmierci za wyrzeczenie się wiary, dlatego musiałby kryć się ze swymi przekonaniami, co jest praktycznie niemożliwe w kraju, w którym islamem przepojone jest życie codzienne i kultura.

- Staraliśmy się przekonać władze, że ateista ma takie samo prawo do ochrony przed prześladowaniami, co osoba wierząca ze względu na wyznawaną religię – powiedziała Claire Splawn, studentka drugiego roku prawa na Uniwersytecie Kentu, która pomagała Afgańczykowi. - Podjęta decyzja oznacza, że (w ocenie brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych) brak przekonań religijnych sam w sobie stanowi przemyślany i wyznawany z powagą światopogląd – tłumaczyła."


Ta wygrana sprawa jest bez wątpienia powodem do radości i dumy nie tylko dla ateistów, ale również dla wszystkich ludzi, dla których istotne są prawa człowieka. Nie można mordować nikogo za światopogląd, zwłaszcza, gdy nie jest on w żaden sposób wymierzony przeciwko innym ludziom, a tylko przeciwko bronionym przemocą ideologiom. Takie stanowisko poparł również Adrew Copson z British Humanist Association. Oczywiście część relatywistów kulturowych i zwolenników "miękkiej laickości" nie dostrzeże w tym wyroku sukcesu i nadal będzie nazywać walkę o prawa eksmuzułmańskich apostatów "islamofobią". Aby udowodnić, że ja przynajmniej nie jestem islamofobem, zamieszczam link do mojego wykładu o sufizmie i synkretyzmie w religii islamu. Podobnie jak wielu ateistów zaangażowanych w walkę o prawa człowieka w państwach muzułmańskich, mam wielu znajomych wśród muzułmanek i muzułmanów, którzy nie uważają, iż należy mordować lub więzić ich sąsiadów za to, że porzucili islam. Co nie oznacza, że nie krytykuję religii Mahometa jako takiej. Każda idea zasługuje na krytykę, a jeśli nie umie się obronić, najlepiej ją porzucić.

Drugie zwycięstwo na drodze do wolności zawdzięczamy Maciejowi Psykowi i jego ekipie z wystap.pl. Pisałem już nieraz o ich zmaganiach. Podobnie jak osoby zabiegające o prawa człowieka w państwach muzułmańskich, również wystap.pl musiał mierzyć się z wrogością niektórych zwolenników "miękkiej laickości", zdecydowanych, aby kwestię odejścia od katolicyzmu dyskutować z klerem, a nie z sądami świeckiego w swoich założeniach państwa. Przypomnę, że w przypadku świeckich stowarzyszeń lub partii osoba chcąca porzucić swoje członkostwo nie musi układać się z zarządami tychże. Nie jest ich niewolnikiem. To samo powinno dotyczyć członkostwa w związkach wyznaniowych i o to walczy wystap.pl. Jest to znacznie trudniejsze, gdyż muzułmanami, chrześcijanami, czy judaistami czyni się najczęściej bezbronne dzieci. Członkostwo w związku wyznaniowym nie jest deklaracją ich woli. Z drugiej strony związki wyznaniowe, a w Polsce oczywiście Kościół, robią nieraz wszystko, aby stać poza, lub ponad prawem, aby być państwem w państwie dla potrzeb szerzenia swoich ideologii i wpływów.

Jak powiedział Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski: "Naczelny Sąd Administracyjny nakazał podejmowanie tego typu decyzji niezależnie od istnienia ewentualnych przepisów wewnętrznych kościoła lub związku wyznaniowego mówiących jak takie wystąpienie ma wyglądać.". Co oznacza, że aby wystąpić z Kościoła, wystarczy po prostu prawidłowo przekazać oświadczenie woli w tej sprawie. Jest to ogromny sukces wypływający z licznych rozpraw dotyczących ochrony danych osobowych przed "państwem w państwie" Kościoła, jakie inicjowali ludzie z ekipy wystap.pl. Pełna i fascynująca merytorycznie kronika prawnej batalii, w której generałem jest Maciej Psyk, jest dostępna na stronie wystap.pl. Widzimy tam długie miesiące w których GIODO, wbrew własnej funkcji i interesom, opowiadał się po stronie kleru. Nie jest to niestety dziwne w naszym klerykalnym kraju, gdzie nawet nieproszeni o to politycy przynoszą różne majątkowe i ustawowe prezenty Kościołowi. Często jest to cyniczna gra polityczna, adresowana do wyborców pogrążonych w myśleniu magicznym i ceniących takie symboliczne gesty, nie widzących za to ich ekonomicznej strony polegającej na rozdawaniu pieniędzy i mienia wszystkich podatników. Obok tej cynicznej gry, przypuszczam, że niektórzy politycy są żarliwymi katolikami, którzy rozminęli się z powołaniem i pomylili rolę posła z rolą uległego wyznawcy.

Sam Maciej Psyk, po długich latach walki o sprawiedliwość w naszym kraju, jest wręcz zaskoczony tak szybkim przełomem, do którego jednakże i tak by doprowadził, znając jego systematyczność, upór, poświęcenie i skuteczność. To, co dzieje się już teraz ma charakter rewolucji. Główne gremia za to odpowiedzialne musiały przyznać jasno i otwarcie, iż świeckie państwo jest ponad każdym związkiem wyznaniowym, podobnie jak ponad każdą partią i stowarzyszeniem. Kościół nie powinien być z tej perspektywy bardziej uprzywilejowany, niż Związek Hodowców Żab, czy Związek Miłośników Gry na Grzebieniu (ZHŻ i ZMGG to tylko i wyłącznie przykłady). Prawa nie powinny być naginane pod Kościół, tak jak nie są naginane na przykład pod potrzeby hodowców żab. A o to, aby nie było tu nadużyć i oszustwa, ma dbać Rząd RP, oraz sądy. Narracja o tym, że "chrzest jest niezmywalny" ma tu mniejsze znaczenie od tego, że każdy człowiek w świeckim państwie ma gwarantowane wolności, oraz jest równy w ich świetle wobec innych obywateli, niezależnie od tego, czy są biskupami, czy - przykładowymi - prezesami Związku Hodowców Żab.

Za swoje wybitne osiągnięcia na drodze do świeckości kraju Maciej Psyk został nominowany przez Zarząd Główny Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów do tytułu Racjonalisty Roku, obok niego nominowany jest też prof. Jerry Coyne, wybitny ewolucjonista i ateista, krytyk mieszania nauki z religią. Posiadaczami tytułów Racjonalistów Roku są już Małgorzata i Andrzej Koraszewscy, wyróżnieni między innymi za obronę dysydentów z państw muzułmańskich.



Źródła i materiały:

Maciej Psyk "Verdun Kościoła"

Onet "Wielka Brytania udziela azylu ateiście z Afganistanu"

TokFm "Przełom w sprawie apostazji"

Listy z naszego sadu "List otwarty do boga islamu"

BBC NEWS o afgańskim ateiście azylancie


Sufizm i synkretyzm religijny w islamie. Wykład audio
Trwa ładowanie komentarzy...